Autor: Rafał Sakowski
Szara strefa między wojną a pokojem – rola dezinformacji
Od zawsze mówione mi było, że świat nie jest czarno-biały, że jest w odcieniach szarości i poruszanie się w tej strefie niepewności to sztuka nawigowania przez życie. Podczas starań się o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury roku zacząłem patrzeć na to, co dzieje się w Polsce, szerzej – i poważniej, a szara strefa przestała być tylko określeniem ekonomicznym w mojej głowie. Duży wpływ miały rozmowy i panele podczas Igrzysk Wolności w Łodzi w zeszłym roku oraz omówienia raportów o wpływach rosyjskich i białoruskich. Po raz kolejny zrozumiałem, że wiedzieć o czymś, a naprawdę to rozumieć, to dwie różne rzeczy.
Potem przyszły lektury i podcasty, min. The Wargame: Into the Grey Zone (Sky News). I w tym miejscu pojawia się pytanie: czym właściwie jest szara strefa?
Szara strefa konfliktu (grey zone) to przestrzeń między pokojem a otwartą wojną, w której państwa prowadzą wrogie działania poniżej progu konwencjonalnej konfrontacji. Zacierają się granice odpowiedzialności i intencji, a rywalizacja staje się permanentna: nacisk, presja, prowokacja – bez formalnego wypowiedzenia wojny. Szczególnie aktywnie korzysta z tych metod Rosja, traktując konflikt z Zachodem jako proces ciągły, w którym informacja staje się narzędziem osłabiania przeciwnika – a w skrajnym przypadku przygotowania gruntu pod działania kinetyczne.

Za Taylor & Francis.
W tym kontekście warto pamiętać o tradycji tzw. active measures – zestawie technik rozwijanych przez KGB w czasie zimnej wojny: manipulacji, infiltracji, kompromitowania przeciwnika i kontroli narracji. Dziś te techniki zyskały nowe paliwo: algorytmy, media społecznościowe i infrastrukturę cyfrową.
Dezinformacja jako broń w szarej strefie
Jednym z kluczowych narzędzi w wojnie poniżej progu jest dezinformacja i wojna informacyjna. Eksperci RAND Corporation zwracają uwagę, że rosyjskie działania w szarej strefie w Europie opierają się przede wszystkim na kampaniach wpływu wymierzonych w instytucje polityczne i społeczne.
Propaganda i fake newsy mają podkopywać zaufanie do władz, wywoływać polaryzację i osłabiać wolę oporu. Stałe bombardowanie informacyjne – od teorii spiskowych po manipulacje historyczne – ma osłabić odporność społeczeństwa i wytworzyć chaos decyzyjny.
Jak zauważał były zastępca sekretarza generalnego NATO ds. wywiadu, tego typu operacje bywają zaplanowane, zsynchronizowane i testowane, a ich celem jest wzmacnianie nieufności i podziałów, często zanim w ogóle je rozpoznamy.
Dezinformacja jest tak skuteczna, bo jest tania, skalowalna i trudna do jednoznacznego przypisania. A media społecznościowe potęgują ten efekt: treści rozchodzą się nie tylko przez wyspecjalizowane sieci, ale i przez zwykłych użytkowników, którzy udostępniają je w dobrej wierze.
Przykłady działań w szarej strefie
Z ostatnich lat znamy wiele przykładów, jak wojna między wojną a pokojem wygląda w praktyce. Aneksja Krymu (2014) – przeprowadzona praktycznie bez wystrzału – była poprzedzona maskowaniem obecności wojsk (tzw. zielone ludziki) oraz zalewem dezinformacji. Taki szum informacyjny utrudniał szybką reakcję Zachodu, bo podkopywał pewność, kto i co właściwie robi na miejscu.
W Europie widzieliśmy operacje wykorzystujące emocje i napięcia wokół migracji. W Niemczech (2016) fałszywa historia o rzekomym porwaniu dziewczynki o imieniu Lisa przez imigrantów wywołała społeczne wzburzenie i została wzmocniona przez rosyjską dezinformację.1
W Polsce przykłady są równie niepokojące. Kryzys na granicy z Białorusią (2021) był sztucznie wywołany przez reżim Łukaszenki i wsparty propagandą oczerniającą polskie instytucje. Z kolei w 2025 roku Sztab Generalny WP ostrzegał przed rosyjską operacją kognitywną mającą skłócić Polaków i Ukraińców – z wykorzystaniem m.in. hejtu, cyberataków, podpaleń i zakłóceń sygnałów GPS.2
Te przypadki pokazują, że działania w szarej strefie łączą różne domeny – informację, cyberprzestrzeń i incydenty fizyczne – aby wywołać maksymalny efekt synergiczny.3
Polska i Europa wobec zagrożeń hybrydowych
Polska – ze względu na położenie i doświadczenie historyczne – znajduje się na pierwszej linii konfrontacji w szarej strefie. Celem operacji hybrydowych jest osłabienie naszego bezpieczeństwa i pozycji międzynarodowej poprzez wykorzystywanie wewnętrznych podziałów oraz radykalizacji nastrojów.
Podobne zagrożenia dotyczą innych krajów regionu: państw bałtyckich, Rumunii czy Finlandii. Unia Europejska wzmocniła monitorowanie i demaskowanie fałszywych narracji (East StratCom Task Force / EU vs Disinfo). NATO rozwija podejście do zagrożeń hybrydowych i podkreśla, że działania poniżej progu wojny mogą podważać bezpieczeństwo Sojuszu równie realnie jak atak konwencjonalny.
Współpraca międzynarodowa jest kluczowa, ale równie ważne są odporne instytucje i odporne społeczeństwo – gotowe na presję informacyjną, zanim zamieni się ona w presję polityczną.
Odporność społeczna jako tarcza obronna
Z perspektywy Fundacji Pasmo – Instytutu Odporności Społecznej odpowiedzią na szarą strefę jest budowanie odporności społecznej: zdolności do rozpoznawania i odpierania wrogich narracji, utrzymania spójności wspólnoty oraz zaufania do instytucji mimo trwających kampanii wpływu.
Dlatego rozwijamy Laboratorium Narracji – łączące projektowanie lekcji, narzędzi i kampanii edukacyjnych z pracą nad językiem, który nie eskaluje paniki, a jednocześnie nazywa zagrożenia po imieniu. Odporność informacyjna rośnie wtedy, gdy wzmacniamy edukację medialną, wspieramy rzetelne dziennikarstwo, rozwijamy praktyki weryfikacji i uczymy, jak działają manipulacje (np. deepfake, farmy trolli, sterowane sieci kont).
Kolejny element to synergia państwa i społeczeństwa obywatelskiego. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) oraz zespoły reagowania na incydenty cybernetyczne powinny systemowo współpracować z think tankami i NGO przy analizie trendów, scenariuszy i projektowaniu odpowiedzi.
Wreszcie, potrzebujemy partnerstw międzynarodowych: wymiany doświadczeń w ramach UE/NATO, korzystania z dobrych praktyk (np. fińskie programy edukacji odpornościowej) i wspólnego wypracowania mechanizmów szybkiego reagowania. Im bardziej społeczeństwo rozumie logikę dezinformacji, tym mniejsza atrakcyjność szarej strefy jako pola walki.
Podsumowanie
Konflikt w szarej strefie stał się stałym elementem współczesnego bezpieczeństwa. Przeciwnicy Zachodu prowadzą wojnę bez wypowiedzenia na wielu frontach jednocześnie – informacyjnie, cybernetycznie i poprzez prowokacje. Doświadczenie pokazuje, że działania dezinformacyjne często wyprzedzają uderzenia kinetyczne: najpierw podważają morale, zaufanie i gotowość do wspólnego działania.
Dlatego potrzebujemy spójnej strategii: od jasnego komunikatu, jakie działania w szarej strefie są nieakceptowalne, po reformy instytucjonalne usprawniające koordynację reakcji. Równie ważne jest połączenie otwartości z odpornością: wolne media i swoboda debaty są fundamentami demokracji, ale wymagają ochrony przed instrumentalnym wykorzystaniem – oraz podnoszenia standardów rzetelności.
Stała czujność, współpraca i inwestycje w odporność społeczną sprawią, że Polska nie będzie miękkim celem. W ten sposób odbieramy autorytarnym graczom przewagę, jaką dziś posiadają w szarej strefie, i redukujemy skuteczność ich dezinformacyjnej broni.
Polecam lekturę: Poland’s Threat Assessment: Deepened, Not Changed
Jeśli temat jest Ci bliski – zapisz się do newslettera i sprawdź, jak możesz wspierać nasze działania.
- Marshall Center: Coordinated, Deliberate, Effective: Why Authoritarians Are Winning the Hybrid War ↩︎
- PAP: Wojsko Polskie ostrzegło przed wojną kognitywną: Kreml podważa zaufanie Polaków do Ukraińców ↩︎
- Royal United Services Institute: Deterring Kremlin Grey Zone Aggression Against NATO ↩︎

